Stałam na scenie. Jedyne co mnie teraz obchodziło, to rytm muzyki.
Głośni fani zamienili się w cichy szelest. Ścisnęłam mocniej mikrofon i
zamierzałam wykonać ostatnie słowa.
"Przygotuj się na kontratak!
Walczę, choć jestem w osłabieniu...
Miłość jest ślepa!
I twój pocałunek... Otworzy moje oczy"
Muzyka przestała grać. Aplaus. A słyszałam głównie swój oddech.
- Dzięki! Do zobaczenia następnym razem! - krzyknęłam oraz zeszłam ze sceny.
~*~
Udało mi się dojechać do mojej posiadłości. Właściwie skromnego domku.
Rodzice jeszcze nie wrócili z delegacji. W sumie nawet dla mnie lepiej.
Weszłam do domu i pierwsze co zrobiłam, to pognałam do pokoju. Oceniłam
swój wygląd. Włosy rozczochrane, a oczy lekko podkrążone, bo makijaż się
zmył. Czyli nawet spoko. Dzisiaj chciałam iść do Tenebre, by pooglądać
trochę. I chyba tak zrobię.
Zmieniłam szybko bluzkę oraz zamiast spódnicy założyłam spodnie. Włosy
związałam w kucyk, lecz zostawiłam dwa warkocze, które ułożyłam na swych
ramionach. Założyłam czarną bluzę z kapturem. Dobrałam się nawet do
soczewek, które zmieniły mój kolor oczu na zielony. Byłam gotowa do
wyjścia. Narzuciłam kaptur i wyszłam z domu.
~*~
Na własne oczy widziałam, jak kolejna osoba zostaje pokonana w tych
brutalnych bitwach. Ten cały Kuma mnie przerażał. W dodatku nadal mam
złe wspomnienia dotyczące mego brata. Riccardo aka Aku został pokonany
przez kilkanaście ciosów sztyletem oraz połamane kości. Nigdy nie
zapomnę tego widoku.
Tymczasem starałam się szybko wynieść z tej dzielnicy. Obejrzałam walkę,
dziękuję, mogę wrócić. Jednak dzisiaj nie był mój dzień...
<Ktoś dokończy?>
_________________________
Piosenka: Polskie tłumaczenie "Love is War"
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz