niedziela, 2 czerwca 2013

Od Drahi

Siedziałam przy oknie wpatrzona w niebo.Trzymałam w ręku notes i ołówek.
-Czemu tu nic się nie dzieje...-wyszeptałam i w jednej chwili zadzwonił telefon.
Sięgnęłam po słuchawkę.
-Drahi przy telefonie słucham...
-Wreszcie się do dzwoniłam!To ja Iness,twoja szefowa.
-Znam tylko jedną Iness.-powiedziałam z uśmiechem.
-Heh...Racja.Ale dobra słuchaj,musisz pójść do sklepu na Herrley i kupić mi te czarne buty.
-Nie wiem,czy do mnie jako pracownika należą takie obowiązki...
-Drahi!Wiesz,że nie mogę.-powiedziała szybko-Przyniesiesz mi je jutro do biura.
-Tak,ale...-jęknęłam,ale tu piiiiii....
Rozłączyła się.Wstałam włożyłam kozaki i wyszłam z domu.Ah...Ulica Blackee,niby radosna i spokojna,a jednak już cuchnie kanalią z Tenebre.
Poszłam spokojnie do sklepu...
************************************************************************
I już, tyle afery o jakieś buty?No cóż to moja szefowa.A swoją drogą czas napisać artykuł jeśli nie chcę wylecieć.A gdzie szukać ciekawostek?Tam, gdzie tylko gady przychodzą...Do Tenebre...No,ale najpierw kawka...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz