Kiedy Kuma już zszedł i zabrali już ciało tamtego martwego chłopaka podeszłam do tego samego mężczyzny z którym się założyłam.
-Moja wygrana - uniosłam kąciki ust w triumfalnym uśmiechu
-Śmieszna jesteś dziewczynko - zaśmiał się - Spadaj stąd.
Zmrużyłam oczy ale dalej się uśmiechałam.
-Co tak stoisz ?! Spadaj stąd ! Nic nie dostaniesz.
-Ostrzegam cię ostatni raz....
On nic nie zrobił tylko mnie spoliczkował.Zaśmiałam się krótko,odwróciłam na pięcie i odeszłam przy okazji dałam w mordę jakiemuś kolesiowi (trzeba sie na kimś wyżyć).
-Pieprzony gnojek...-warknęłam
-Znowu cię oszukali ? - zaśmiał się Miachael podchodząc do mnie
-Spadaj...nie mam nastroju.
-Czyli jednak miałem rację.Mówiłam ci że z nim nie można robić interesów.
-Idę do kasyna - mruknęłam
-Znowu przegrać kupę kasy ?
-Nie twój interes ! - krzyknęłam na niego i ruszyłam przed siebie
Nawet nie patrzyłam którędy idę.Po prostu szłam a los tak chciał ze wpadłam na jakiegoś chłopaka.
-Wybacz - mruknęłam chcąc go wyminąć
(Ksawery ?)
-Moja wygrana - uniosłam kąciki ust w triumfalnym uśmiechu
-Śmieszna jesteś dziewczynko - zaśmiał się - Spadaj stąd.
Zmrużyłam oczy ale dalej się uśmiechałam.
-Co tak stoisz ?! Spadaj stąd ! Nic nie dostaniesz.
-Ostrzegam cię ostatni raz....
On nic nie zrobił tylko mnie spoliczkował.Zaśmiałam się krótko,odwróciłam na pięcie i odeszłam przy okazji dałam w mordę jakiemuś kolesiowi (trzeba sie na kimś wyżyć).
-Pieprzony gnojek...-warknęłam
-Znowu cię oszukali ? - zaśmiał się Miachael podchodząc do mnie
-Spadaj...nie mam nastroju.
-Czyli jednak miałem rację.Mówiłam ci że z nim nie można robić interesów.
-Idę do kasyna - mruknęłam
-Znowu przegrać kupę kasy ?
-Nie twój interes ! - krzyknęłam na niego i ruszyłam przed siebie
Nawet nie patrzyłam którędy idę.Po prostu szłam a los tak chciał ze wpadłam na jakiegoś chłopaka.
-Wybacz - mruknęłam chcąc go wyminąć
(Ksawery ?)